Polski Związek Pracodawców Budownictwa oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa ostrzega przed skutkami braku waloryzacji kontraktów zawartych w przed wybuchem wojny w Ukrainie. Wskazują na realne ryzyko zrywania tych umów. Jeśli firmy skierują sprawy do sądu, wartość roszczeń może sięgnąć 3 mld zł.
Zdaniem organizacji skupiających firmy budowlane kryzys związany z brakiem adekwatnej waloryzacji kontraktów drogowych zawartych przed 24 lutego 2022 r. narasta. Po problemach jakie wcześniej
zgłaszał Polbud Pomorze m.in. w związku z realizacją drogi ekspresowej S6 w woj. zachodniopomorskim
ze sporym roszczeniem – na blisko 500 mln zł – w stosunku do inwestora publicznego wystąpił Mostostal Warszawa. Ten sam wykonawca
odstąpił od innej umowy z GDDKiA. To, zdaniem organizacji, przypadki potwierdzające zgłaszane od dawna problemy wymagające rozwiązania. Mogą one bowiem narastać.
– Od ponad roku organizacje branżowe przekazują rządowi szczegółowe analizy ekonomiczne i prawne oraz gotowe propozycje rozwiązań systemowych. Pomimo deklarowanej woli rozwiązania problemu, do dziś nie podjęto żadnych realnych działań – czytamy we wspólnym stanowisku PZPB oraz OIGD. Brak odpowiedniej reakcji spowodował, że dotkliwe skutki nadzwyczajnego wzrostu kosztów ponoszą wykonawcy.
– Sytuacja przestaje być zarządzalna. Brak waloryzacji oznacza dziś nie tylko spadek rentowności kontraktów, ale realne ryzyko ich zrywania, opóźnień inwestycji oraz utraty płynności przez firmy wykonawcze i podwykonawcze – przestrzegają organizacje. Podkreślają jednocześnie, że nie chodzi tu o kwestie uznaniowe – chodzi o konsekwencje działania siły wyższej jaką była wojna w Ukrainie.
Według przedstawicieli wykonawców, obecne limity waloryzacyjne są oderwane od realiów rynkowych, a zdecydowana większość kontraktów już je przekroczyła lub przekroczy w toku realizacji. Jeśli nie będzie decyzji o ich urealnieniu, firmy będą kierowały swoje roszczenia na drogę sądową, a wartość roszczeń może wówczas sięgnąć 3 mld zł.
– Branża deklaruje gotowość do polubownego rozwiązania istotnej części sporów na poziomie nawet o połowę niższym – zapewniono. – Brak decyzji dziś oznacza znacząco wyższe koszty dla państwa w przyszłości – wskazują organizacje i wskazują, że nadal jest pole do porozumienia, które „ograniczy ryzyko wielomiliardowych wypłat, zapewni ciągłość inwestycji i ustabilizuje sytuację wykonawców bez nadmiernego obciążania finansów publicznych”.
– Polski Związek Pracodawców Budownictwa oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa deklarują gotowość do natychmiastowego podjęcia rozmów i współpracy przy uzgodnieniu rozwiązania systemowego, zgodnie z wielokrotnie składanymi przez nas wystąpieniami – piszą we wspólnym stanowisku Jan Styliński oraz Barbara Dzieciuchowicz.
Przypomnijmy, maksymalny limit waloryzacji na kontraktach GDDKiA wynosi obecnie 15 proc., przy czym ryzyko wzrostu cen dzielone jest pół na pół pomiędzy inwestora i wykonawcę.